środa, 6 czerwca 2007
chciałabym obudzić się w dobrym/złym nastroju i w nim pozostać,nie na cały dzień, na te kilka godzin,chciałabym mieć te kilka godzin emocjonalej stabilizacji, na codzień, nie od święta.emocjonalne rozedrganie, zbyt szybkie i zbyt łatwe przechodzenie z skrajności w skrajność, z dobrego w zły nastrój i vice versa.fascynuje mnie normalność, bo w swoim życiu niezbyt wiele jej dostarczam, normalność jest dla mnie dziwna, tak jak dla innych dziwna jestem ja.prostota wywołuje u mnie euforie, fanstasmagorie zachwycają, bo są mi po prostu bliskie,no może nie zawsze.może odstawianie od normy jest fajne,może jest ciekawe, ale bywa też niestety cholernie męczące
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz